Ispirato znaczy zainspirowany

Inspiracja jest dobrym wiatrem dla biznesu. Czerpię ją z moich wieloletnich doświadczeń korporacyjnych, poznanych ludzi, wodno-powietrznej pasji na włoskim lago i wielu innych rzeczy. Uznałem, że stworzę Ispirato, by przekazywać inspirację innym. 

Zainspirowany inspiruję 

W Ispirato otwieram przestrzenie inspiracji przed wszystkimi, którzy chcą sprawnie surfować na falach biznesu. Realizuję to podczas sesji inspiracyjnych dla managerów, zespołów, firm i pojedynczych pracowników. 

4 przestrzenie 

Koncentruję się na czterech głównych przestrzeniach inspiracji.
Dążę w nich do tego, by każda organizacja mogła zbudować miejsce, w którym chce się pracować. 
A w konsekwencji unikać flaut, przezwyciężać szkwały, odkrywać i zdobywać.

Przestrzeń odnajdywania wartości 

Trzeba się zanurzyć, by wypłynąć na powierzchnię. Dlatego inspiruję liderów i zespoły do „zanurzenia się” w odnajdywaniu wartości we wszystkim, co robią w codziennej pracy. Działając według mistrzowskiej zasady „zacznij od dlaczego”, odkrywamy mechanizmy funkcjonowania całych organizacji i poszczególnych jej pracowników. 

„Każdy człowiek i każda organizacja mogą wyjaśnić, CO robią. Niektórzy z nas potrafią pokazać, CZYM różnią się od innych. Jednak tylko nieliczni są w stanie jasno wyartykułować, DLACZEGO robią to, co robią. DLACZEGO nie ma nic wspólnego z finansami i zyskami. DLACZEGO jest tym, co inspiruje Ciebie i Twoje otoczenie” (Simon Sinek). 

Siedziba Przedpokój

Przestrzeń pracy zespołowej 

Zajmuję się nią w praktyce od 2009 roku. Uważam, że dobrze funkcjonujący zespół stawi czoła najpotężniejszym wiatrom w skali Beauforta. Aby tak było, prowadzę sesje inspiracyjne zarówno dla zespołów zarządzających, jak i terenowych. Wykorzystuję do tego metodologię „Pięć dysfunkcji pracy zespołowej” według Patricka Lencioniego. Bezpośrednio też współpracuję z jego firmą w The Table Group. 

Żeby było dobrze, trzeba wiedzieć, co jest źle. Temu właśnie służy podejście „pięciu dysfunkcji”. Określam piątkę głównych czynników hamujących i frustrujących zespół. Rozpatruję je łącznie, bo każdy jest od siebie zależny i wpływa na kolejny. Stawiam diagnozę wstępną, inspiruję do pracy nad wszystkimi dysfunkcjami i wystawiam końcową ocenę.

Przestrzeń angażowania klientów

Trzecia przestrzeń inspiracji to angażowanie… w angażowanie. Firmy, które angażują swoich klientów, płyną w dobrym kierunku. Pozostałe dryfują po oceanie niemocy. 

W tej przestrzeni działam od 2007 roku. Zarówno w biznesie lokalnym, jak i na międzynarodowych akwenach. Mam za sobą tysiące godzin spędzonych z liderami i pracownikami firm oraz setki wypracowanych modeli angażowania klientów. Jeśli zostają wprowadzone w życie, przynoszą obydwu stronom wartość dodaną. 

Każde zadanie i każda firma to dla mnie nowa podróż. Wypracowane w Ispirato modele są niepowtarzalne jak linie papilarne na naszych palcach. Z pasją wdrażam i superwizuję również niestandardowe procesy.

Praca z kawiarni

Przestrzeń lokalnych wdrożeń

A co, gdy na lokalne wody korporacji wpływają centralne modele, które nijak się mają do miejscowych realiów? W języku korpo o takich odgórnych schematach mówi się, że przychodzą w „paczce”. 

Stawianiu czoła wymienionym wyzwaniom służy przestrzeń wdrażania lokalnych rozwiązań. Zajmuję się tym zagadnieniem od ponad 15 lat. Inspiruję organizacje do adaptowania w rodzimym środowisku centralnych, często egzotycznych wytycznych. Sprawiam, że to, co globalne, wkrótce staje się lokalne. Z korzyścią dla efektywności działania obydwu tych światów.